Strona wykorzystuje COOKIES w celach statystycznych, bezpieczeństwa oraz prawidłowego działania serwisu.
Jeśli nie wyrażasz na to zgody, wyłącz obsługę cookies w ustawieniach Twojej przeglądarki.

Zgadzam się Więcej informacji

Ludzie

Cypora Wajnsztadt
uzupełnij jewishbialystok@gmail.com
udostępnij na FB


Moja babcia urodziła się w Białymstoku w 1932 r. W 1941 r. miasto zostało zbombardowane i zdobyte przez Niemców. W tym dniu mojej babci, jej mamie i bratu udało się uciec z Białegostoku dzięki pomocy oficera z ZSRR, który zakochał się w mojej wspaniałej babci.

W ten sposób dostali się na terytorium ZSRR. Bardzo cierpieli, ponieważ musieli przenosić się z jednego miasta do drugiego, nie znali języka, nie mieli paszportów. Głodowali, a czasemw trakcie wojny - nawet musieli uciekać spod kul. Ale mili i życzliwi ludzie, których spotkali, pomogli przetrwac moim bliskim te wszystkie okropności wojny.

Od wielu lat szukaliśmy naszych bliskich, którzy pozostali w Polsce i nie zdołali stamtąd uciec.Najprawdopodobniej zginęli w getcie. Może ktoś słyszał o naszej rodzinie: Golda Bekker-Wajnsztadt (moja prababcia), Tsypora Cypora Wajnsztadt (teraz Liudmila), Musia Wajnsztadt (brat mojej babci) mieszkali w Białymstoku przy ul. Fabrycznej (przed 1939), następnie przy ul. Sienkiewicza 26 (już po 1939). W1941 roku widzieli wjeżdżające do miasta radzieckie czołgi. Moi krewni nie wrócili do Polski po wojnie, ale próbowali znaleźć resztę rodziny. Wypełniali wnioski do Czerwonego Krzyża i Yad Vashem.

Moja babcia ma dziś 84 lata.Przez większość życia pracowała w szkole. Jest osobą powszechnie szanowaną. Ma dużą rodzinę: troje dzieci, sześcioro wnuków i czworo prawnuków. I nadal chce kogoś znaleź ze swojej rodziny.


Maj 2017 Liudmila Avdeenko wnuczka Cypory Wajnsztadt (Parszkin)

 

My grandmother was born in Białystok,Poland, in 1932. In 1941, the town was bombarded and conquered by the Germans.At that day my grandmother, her mother and brother managed to escape from Białystok with the help of an officer from the USSR who fell in love with my grategrandmother. That’s how they got to the territory of the USSR. They suffered alot because they had to move from one town to another, they didn’t know the language, they had no passports. They starved and sometimes even had to rununder the shower of bullets. But those nice and kind people whom they metcarried my relatives through all those horrors of the War.
          For many years we have lookedfor our relatives who remained in Poland and couldn’t escape from there. Theymost likely died in ghetto. Maybe somebody has heard about our family: GoldaBekker-Vainshtadt (my great grandmother), Tsypora Vainshtadt (now she is Liudmila), Musya Vainshtadt (my grandmother’s brother). They lived in Białystokat Fabrichnaya St. (before 1939), then at № 26 Senkevich’s St. (after 1939).They saw the USSR’s tanks entering the town. My relatives didn’t return to Poland after the War but they tried to find the rest of the family. They sent applications to the Red Cross and Yad Vashem.
          My grandmother is 84 now. She hasworked at school for the most of her life. She is a highly respected person.She has a big family: three children, six grandchildren and four greatgrandchildren. She still really wants to find someone.

May, 2017


Liudmila Avdeenko granddaughter Cypora Wajnsztadt (Parszkin)







My grandmother and her second daughter are in Poland in 1993, when they were invited to the 50th anniversary of Byalostok`s ghetto.


My grandmother with her second daughter and a great granddaughter.


My grandmotherwith her son`s family.



My geart grandmother`s mum, Golda Bekker. After the War she changed her name intoYevgenyia Markovna.



My grandmother Cypora Ludmila Wajsztadt


Szanowny Panie Tomku,

Nie wiem, czy pamiętasz staruszkę z Białegostoku, Liudmila Vainshtadt. W 1993 roku odwiedziłam Białystok podczas uroczystości związanej z 50. rocznicą buntu w białostockim getcie. Byłeś dla mnie miły. Zaprosiłeś mnie do swojego domu i dałeś w prezencie swoją książkę z autografem. Minęło wiele lat. Próbowałem znaleźć jakieś ślady mojej rodziny. Ale nie było nic.

Białystok to moja ojczyzna. Urodziłem się w 1932 r., Mieszkałem pod numerem 26, na ul. Sienkewicza. Moimi rodzicami byli Wolf Vainshtadt i Golda Bekker. Mój ojciec pracował jako administrator kina APOLLO. Właścicielem kina był jego brat Beniamin. Miał żonę Frumę i brata pobożnego Benjamina. W 1939 roku mój wujek i jego rodzina zostali deportowani z Białegostoku. Mój ojciec popełnił samobójstwo w obecności prezydenta Białegostoku w swoim salonie. On się zastrzelił.


Ostatnio czytałem artykuł o Białymstoku i oglądałem film o tych czasach. To były ogromne emocje. Rozpoznałem wujka na zdjęciu. Moja rodzina była dość liczna, ale nic nie wiem o moich bliskich. Wojnę przeżyliśmy tylko moja mama, mój brat i ja. Mam osiemdziesiąt osiem lat, ale nadal chcę otrzymywać wiadomości z mojej ojczyzny. Wysłałem kopie niektórych moich dokumentów na wypadek znalezienia nowych informacji.

Czekam na odpowiedź Liudmila Vainshtadt


Prawdziwe imię mojej babci to Tsypora Ludmila Vainshtadt. Zawsze miała dwa imiona: polskie i żydowskie. Kiedy wyjeżdżała z Polski, musiała używać tylko polskiego nazwiska, aby nie dawać ludziom żadnych wskazówek o byciu Żydówką. Tak więc Liudmila zawsze była jej prawdziwym imieniem, podobnie jak Tsypora, musiała zmienić swoje imię, ponieważ straciła wszystkie swoje dokumenty podczas wojny. Kiedy jej rodzina dowiedziała się, że w ich mieście powstanie getto dla Żydów, próbowali uciec, ale udało się to tylko mojej babci, jej bratu i matce. Oczywiście nie mieli okazji zabrać ze sobą niektórych dokumentów. im. Nie znamy przyczyny samobójstwa mojego pradziadka, podobno zrobił to z powodu wysokich podatków.

Zapytałeś, gdzie obecnie mieszka moja babcia. Mieszka w Kuźmołowie. To małe miasteczko niedaleko Sankt Petersburga. Ma troje dzieci: dwie córki i syna. Kilka lat temu syn przeniósł się z rodziną do Izraela. Moja babcia przez większość swojego życia pracowała w szkole.



Dear pan Tomek,
I don’t know if you can recall an old woman from Białystok, LiudmilaVainshtadt. In 1993, I visited an occasion connected with the 50th anniversaryof the rebellion in Białystok’s ghetto. You were quite amiable to me. Also you invitedme to see your house and gave me your book with your autograph as a present. Many years passed. I tried to find any signs of my family. But there was nothing.
Białystok is my homeland. I was born in 1932, lived at № 26, Senkewich’s st. Myparents were Volf Vainshtadt and Golda Bekker. My father 
worked there as administrator of APOLLO cinema. His brother Beniamin was the owner of the cinema. He had a wife Fruma and a cibling Benjamin. In 1939, my uncle and hisfamily were deported from Białystok. My father commited a suicide in presenceof the mayor of Białystok at his parlour. He shot himself.

Recently, I have read the article about Białystok and watched the film aboutthose times. Everything shrank in me. I recognized my uncle in the photo. Myfamily was quite big but I know nothing about my relatives. Only my mother, mybrother and me survived the War. I am eighty-eight years old now but I stillwant to get some news from my homeland. I have sent the copies of some of mydocuments in case any new information would be found.
I look forward to your reply
Liudmila Vainshtadt

 

My grandma`s real name is Tsypora Ludmila Vainshtadt.  She has always had two names: the Polish and the Jewish one. When she left Poland she had to use only the Polish name in order not to people any clues about being Jewish. So Liudmila has always been her real name as well as Tsypora.She had to change her namebecause she had lost all her documents during the War. When her family foundout that there would be created a ghetto for the Jews in their town they triedto escape but only my grandmother, her brother and her mother managed to do it.Of course, they didn`t have an opportunity to take some documents with them.

We don`t know the reason for my great grandfather`s suicide.Supposedly, he did it because of high taxes.
You asked where my grandmother lives nowadays. She lives inKuzmolovo. It`s a small town not far from Saint-Petersburg. She has threechildren: two daughters and a son. Several years ago son moved to Israel withhis family. My grandmother has worked at school for most of herlife.


 








There is my grandma`s brother`s ID. It says that he was honoured with the rank of a sport referee (shooting).



my great grandmother`s employment history. IDs that were given to her with the medals for participating in the World War II, in honour of the 30th anniversary of the victory in this war and for her labour during the War. Last one depicts my grandma, mother and brother at the ghetto`s memoria



2020-10-24 04:43:34 history